Jeden z moich dobrych kolegów przeprowadzał swoje biuro ostatnio. Co prawda nie posiadał zbyt wielu rzeczy, ale gabaryty biurka nie pozwalały na przewóz samochodem osobowym. Musiał skorzystać z firmy przeprowadzkowej.
Dzwoniąc do ok 10 firm zauważył, że większość z nich daje dużą dowolność w terminie przeprowadzki. To już nie jest ten czas, gdy firmy miały pełne kalendarze. Wtedy należało dzwonić i umawiać się z bardzo dużym wyprzedzeniem. Natomiast teraz możemy wybierać w terminach. Dodatkowo firmy biją się o klienta proponując atrakcyjne ceny.
I jak tu się nie cieszyć z kryzysu? Jakieś plusy tego okresu daje się zauważyć